Kolczyki kolejny raz

Element zdobiący uszy. Chyba od zarania dziejów ludzkiej cywilizacji kobiety wpinały, nakładały, doczepiały sobie różne elementy w/na uszy by sobie je przyozdobić. Mało tego, część kultur praktykowała chowanie zmarłych w urnach które były wykonane tak aby górna część urny przypominała twarz wraz z uszami i te nawet czasem przyozdabiano kolczykami 🙂

Tak czy inaczej kolczyki były, są i będą dla nas ważne.

W poprzednim wpisie umieściłam film opowiadający o tym jak zrobić takie wełniane kolczyki pomarańczowe : Kolczyki wełniaczki.

Tym razem chciałam zaprezentować wersję słoneczną – żółtą 🙂 . Sposób wykonania dokładnie taki sam jak w tamtym tutorialu.

Oprócz kolczyków, musiałam pochwalić się (no naprawdę musiałam bo sukienka jest fantastyczna 🙂 ), nową sukienką kupioną na wyprzedaży w House. Motywy na sukience są tak fantastyczne ze nie mogłam się oprzeć, tym bardziej że zapowiadają wiosnę o której marzę właściwie od momentu nadejścia jesieni 😉

A teraz część zdjęć jakie udało nam się na szybko zrobić gdy słońce wyszło na chwilę zza chmur 🙂

 

Osobna sprawą jest moja opaską na głowie 🙂

Uważam że jest bezbłędna do tej całej stylizacji. Przypomina mi czasy dzieciństwa i totalnego luzu. Oby nam wszystkim starczyło sił i chęci na dotrwanie do wiosny i przebudzenia się przyrody 🙂 🙂 🙂